wtorek, 12 maja 2015
wtorek, 21 kwietnia 2015
5 rzeczy, które mogą wam się przydarzyć na rowerze w Kambodży
1. Pasażer na gapę
2. Nocleg na francuskiej plantacji rodem z Czasu Apokalipsy
3.Przejazd przez bramę w Angkorze
4. Odreagowywanie zmęczenia na hamakowym postoju w środku wioski
5. Transport rowerów....Ehm...nazywali to taksówką
czwartek, 16 kwietnia 2015
Rowerowa lista przebojów, czyli jak dolecieć do Azji na dwóch skrzydłach i z dwoma kółkami
Będzie znowu nietypowo. A to z racji paru praktycznych informacji
które chcemy wam przekazać ( a których zamieszczenie na naszym blogu nie było
planowane). Temat postanowiłam poruszyć, ponieważ średnio 3 osoby dziennie
pytaj się mnie „A jak to się tak da latać z rowerem samolotem. To pewnie
drogie” . Ano da się latać – i to muszę przyznać, że nawet całkiem
bezproblemowo – a przyjemność ta często nie kosztuje nic.
piątek, 3 kwietnia 2015
Militarna gwiazda rocka.
![]() |
| Honda Center, Anaheim, CA |
Honda Center, Anaheim, CA. Ta tutejsza hala widowiskowa wypełniona po brzegi, tłum
wiwatuje, owacja na stojąco. Ale nikt nie oklaskuje lokalnej drużyny hokejowej, moich ukochanych Kaczorów,
którymi właśnie wycierają sobie lodowisko wredoty z Tampa Bay. Tym bardziej, że
właśnie trwa telewizyjna przerwa na reklamy, takoż na lodowisku niewiele się
dzieje.
poniedziałek, 23 marca 2015
Fruwać bez skrzydeł, podróżować bez przewodnika. Kambodża na rowerze śladem wielkich dziennikarzy 20go wieku.
PATRONI MEDIALNI:
Nie trzeba pewnie mieć specjalnego powodu, żeby podróżować po kraju tak ciekawym, jak Kambodża. My jednak postanowiliśmy zrobić to trochę inaczej niż duża część podróżników.
Po przeczytaniu „Powiedział mi wróżbita” Terzaniego
zaczęliśmy mu bardzo zazdrościć. I to nie tylko spokoju i czasu, który miał na
roczna podróż po świecie bez używania samolotu, ale także tego ,że miał swojego
mistrza, z książką którego przemierzał świat bez pomocy przewodnika. I jak sam
mówi “Zafascynowała mnie jego opowieść i obiecałem mu, że pojedziemy razem do
Ułan Bator. Dla mnie był to pierwszy raz, ale on był tam dawno temu, gdy miasto
nazywało się Urga; teraz będzie moim przewodnikiem.“ I my też mamy swoich
przewodników, jak Terzani, Schanberg. Oby
zawieźli nas jak najdalej.
Nasza wyprawa nie ma bardzo szczegółowego planu, raczej parę
miejsc, które chcielibyśmy odwiedzić, jeśli nogi i los nie poprowadzą nas gdzie
indziej. I tak, po drodze pewnie odwiedzimy Phnom Phem – Hotel Le Royale, Pola Śmierci
Choeung Ek, Neak, Angkor Wat i Siem Reap.
My, czyli Ewa i Kornel, dwoje ludzi, którzy postanowili ze
sobą podróżować nie tylko od święta, ale także na co dzień. Ten czas wolny od
podróży spędzamy lecząc ludzi. Stąd też pomysł, by wybrać się właśnie na rower
– aby maksymalnie oddalić się naszej ustrukturyzowanej, naszpikowanej
technologią codzienności.
Bliższa informacje, notki i wrażenia niedługo!
Dziękujemy naszym patronom medialnym, miesięcznikowi Poznaj Świat i portalowi Globtroter.pl za wsparcie.
Ogromne dzięki dla Anatola Skitka, który zaprojektował logo naszej wyprawy.
Tekst: Redakcja
Logo: Anatol Skitek
Dziękujemy naszym patronom medialnym, miesięcznikowi Poznaj Świat i portalowi Globtroter.pl za wsparcie.
Ogromne dzięki dla Anatola Skitka, który zaprojektował logo naszej wyprawy.
Tekst: Redakcja
Logo: Anatol Skitek
Subskrybuj:
Posty (Atom)











