Że życiem przypadek czasem tylko rządzi i nie ma co za
bardzo planować następnych wydarzeń przekonywaliśmy się już nie raz. Tak było z
wyjazdem z Polski, z podróżami, z naszym potem czy też zakupem roweru. I z
Birmą też. Bo to o niej mowa. Po godzinnej dyskusji (nazwę tę wymianę zdań tak
ładnie) nad półką z przewodnikami i nieco innym zdaniu na temat tego, gdzie
następny wyjazd ma się odbyć stwierdziłam, że biorę pierwszy z brzegu kolorowy
przewodnik i jeśli tam pory deszczowej nie ma to tam jedziemy. I na Birmę
padło.
wtorek, 1 lipca 2014
poniedziałek, 26 maja 2014
Wspomnienie.
| Ulica zwana Prostą, Damaszek |
Te myślowe ślady, wyobrażenie świata, który był, bywają
ucieczką przed nudą, szarością codzienności. Są mentalnym paliwem, które
napędza nas na co dzień. Przynajmniej zazwyczaj. Bo czasem, z rzadka, jeśli ma
się szczęście, stają się one jedynym świadectwem istnienia pewnych miejsc,
miast i ludzi, których już nie ma, których losu nie sposób odgadnąć.
sobota, 10 maja 2014
Rower, Ząb i Sabaki.
Siedzę właśnie u stomatologa, bo muszę naprawić mój
ząb. Ząb od jakiegoś czasu nadszarpnięty zębem czasu, ale został doprawiony w
trakcie naszego ostatniego pobytu w Armenii, kiedy nowopoznani koledzy rzucili
mi na głowę kask rowerowy – czyt. próbowali mi go założyć. I to właśnie o
mieszkańcach tej części Azji będzie mowa.
piątek, 2 maja 2014
Inszallahobusy i inne środki służące do przemieszczania się
Wydaje się proste i oczywiste – transport to dla nas pociąg ( i tu mamy do odróżnienia osobowy, IC i TLK – Tandente Linie Kolejowe), potem jest autobus – swoja drogą w miastach jeszcze jako tako ale prawie zapomniany jako długodystansowy sposób komunikacji, przynajmniej w Polsce. I to chyba wszystko z publicznego transportu, prawda? A jak podróżują inni?
sobota, 19 kwietnia 2014
Nietypowo, bo smakowo
Temat faktycznie dość dziwny, bo nasz blog blogiem
kulinarnym nie ma być, a mianowicie KAWA. Stwierdziłam jednak, że co kraj to
kawa, a wiec pasuje! Ten bowiem napój jest czymś wyjątkowym i w wielu miejscach
jego przyrządzanie jest niezwykłym rytuałem. A że my oboje
jesteśmy wielbicielami dobrej kawy…
Birma – reklama Coffemix
Subskrybuj:
Posty (Atom)
